Księga Daniela

Wizje Daniela

2490686846_b42eb0944c

Wizja czterech Bestii

 

W pierwszym roku panowania króla babilońskiego Baltazara miał Daniel sen i zaniepokoiły go widziadła jego głowy na jego łożu. Następnie spisał on sen o następującej treści Daniel więc powiedział: «Ujrzałem swoją wizję w nocy. Oto cztery wichry nieba wzburzyły wielkie morze. Cztery ogromne bestie wyszły z morza, a jedna różniła się od drugiej. Pierwsza podobna była do lwa i miała skrzydła orle. Patrzałem, a oto wyrwano jej skrzydła, ją zaś samą uniesiono w górę i postawiono jak człowieka na dwu nogach, dając jej ludzkie serce. A oto druga bestia, zupełnie inna, podobna do niedźwiedzia, z jednej strony podparta, a trzy żebra miała w paszczy między zębami. Mówiono do niej: „Podnieś się! Pożeraj wiele mięsa!” Potem patrzałem, a oto inna bestia podobna do pantery, mająca na swym grzbiecie cztery ptasie skrzydła. Bestia ta miała cztery głowy; jej to powierzono władzę. Następnie patrzałem i ujrzałem w nocnych widzeniach: a oto czwarta bestia, okropna i przerażająca, o nadzwyczajnej sile. Miała wielkie zęby z żelaza <i miedziane pazury>; pożerała i kruszyła, depcąc nogami to, co pozostawało. Różniła się od wszystkich poprzednich bestii i miała dziesięć rogów. Gdy przypatrywałem się rogom, oto inny mały róg wyrósł między nimi i trzy spośród pierwszych rogów zostały przed nim wyrwane. Miał on oczy podobne do ludzkich oczu i usta, które mówiły wielkie rzeczy.

Wizja Syna Człowieczego

 

Patrzałem, aż postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce.
Szata Jego była biała jak śnieg, a włosy Jego głowy jakby z czystej wełny.
Tron Jego był z ognistych płomieni, jego koła – płonący ogień.
Strumień ognia się rozlewał i wypływał od Niego. Tysiąc tysięcy służyło Mu,
a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim. Sąd zasiadł
i otwarto księgi. Z powodu gwaru wielkich słów, jakie wypowiadał róg, patrzałem, aż zabito bestię; ciało jej uległo zniszczeniu i wydano je na spalenie. Także innym bestiom odebrano władzę, ale ustalono okres trwania ich życia co do czasu i godziny. Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa
jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego
i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie,
chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki.
Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie,

Cztery królestwa

 

Ja, Daniel, popadłem z tego powodu w niepokój ducha, a widzenia mojej głowy przeraziły mnie. Zbliżyłem się do jednego ze stojących i zapytałem o właściwe znaczenie tego wszystkiego. On zaś odpowiedział i wyjaśnił znaczenie rzeczy. „Te wielkie bestie w liczbie czterech – to czterech królów, którzy powstaną z ziemi. Królestwo jednak otrzymają święci Najwyższego, i będą posiadać królestwo na zawsze i na wieki wieków”. Potem chciałem się upewnić co do czwartej bestii, odmiennej od pozostałych i nader strasznej, która miała zęby z żelaza i miedziane pazury, a pożerała, kruszyła i deptała nogami resztę; oraz co do dziesięciu rogów na jej głowie, i co do innego, przed którym, gdy wyrósł, upadły trzy tamte. Róg ten miał oczy i usta, wypowiadające wielkie rzeczy, i wydawał się większy od swoich towarzyszy. Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo. Powiedział tak:
„Czwarta bestia – to czwarte królestwo, które będzie na ziemi,
różne od wszystkich królestw; pochłonie ono całą ziemię,
podepce ją i zetrze. Dziesięć zaś rogów – z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, po nich zaś inny powstanie, odmienny od poprzednich, i obali trzech królów.
Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu. Wtedy odbędzie się sąd i odbiorą mu władzę,
by go zniszczyć i zniweczyć doszczętnie. A panowanie i władzę, i wielkość królestw
pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo Jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą Mu uległe”.
Dotąd opis zdarzenia. Moje myśli przeraziły bardzo mnie, Daniela; zmieniłem się na twarzy, lecz zachowałem wydarzenie w sercu.

Modlitwa Daniela

 

I modliłem się do Pana, Boga mojego, wyznawałem i mówiłem: „O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków. Cały Izrael przekroczył Twoje Prawo i pobłądził, nie słuchając Twego głosu. Spadło na nas przekleństwo poparte przysięgą, które zostało zapisane w Prawie Mojżesza, sługi Bożego; zgrzeszyliśmy bowiem przeciw Niemu. Spełnił więc swoje słowo, jakie wypowiedział przeciw nam i naszym władcom, którzy panowali nad nami, że sprowadzi na nas wielkie nieszczęście, jakiego nie było pod całym niebem, a jakie spadło na Jerozolimę. Tak jak zostało napisane w Prawie Mojżesza, przyszło na nas całe to nieszczęście; nie przebłagaliśmy Pana, Boga naszego, odwracając się od naszych występków i nabywając znajomości Twej prawdy. Czuwał więc Pan nad nieszczęściem i sprowadził je na nas, bo Pan, Bóg nasz, jest sprawiedliwy we wszystkich swych poczynaniach, my zaś nie usłuchaliśmy Jego głosu. A teraz, Panie, Boże nasz, który wyprowadziłeś swój naród z ziemi egipskiej mocną ręką, zyskując sobie imię, jak to jest dziś: zgrzeszyliśmy i popełniliśmy nieprawość. Panie, według Twojego miłosierdzia, niech ustanie Twój zapalczywy gniew nad Twoim miastem, Jerozolimą, nad Twoją świętą górą. Bo z powodu naszych grzechów i przewinień naszych przodków stała się Jerozolima i Twój naród przedmiotem szyderstwa u wszystkich wokół nas. Teraz zaś, Boże nasz, wysłuchaj modlitwy Twojego sługi i jego błagań i rozjaśnij swe oblicze nad świątynią, która leży zniszczona – ze względu na Ciebie, Panie! Nakłoń, mój Boże, swego ucha i wysłuchaj! Otwórz swe oczy i zobacz nasze spustoszenie i miasto, nad którym wzywano Twego imienia. Albowiem zanosimy swe modlitwy do Ciebie, opierając się nie na naszej sprawiedliwości, ale ufni w Twoje wielkie miłosierdzie. Usłysz, Panie! Odpuść, Panie! Panie, miej na uwadze i działaj niezwłocznie, przez wzgląd na siebie samego, mój Boże! Bo Twojego imienia wzywano nad Twym miastem i nad Twym narodem”.

Zmartwychwstanie w czasach ostatecznych

 

 W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę,
który jest opiekunem dzieci twojego narodu. Wtedy nastąpi okres ucisku,
jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej.
W tym czasie naród twój dostąpi zbawienia: ci wszyscy, którzy zapisani są w księdze.
Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie. Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze. Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało,
by pomnożyła się wiedza».

Znaczenie zapieczętowanych słów

Wtedy ja, Daniel, ujrzałem, jak dwóch innych ludzi stało, jeden na brzegu po tej stronie rzeki, drugi na brzegu po tamtej stronie rzeki. Powiedziałem do męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki: «Jak długo jeszcze do końca tych przedziwnych rzeczy?» I usłyszałem męża ubranego w lniane szaty i znajdującego się nad wodami rzeki. Podniósł on prawą i lewą rękę do nieba i przysiągł na Wiecznie Żyjącego: «Do czasu, czasów i połowy [czasu]. To wszystko dokona się, kiedy dobiegnie końca moc niszczyciela świętego narodu».

Ja wprawdzie usłyszałem, lecz nie zrozumiałem; powiedziałem więc: «Panie, jaki będzie ostateczny koniec tego?» On zaś odpowiedział: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, [upłynie] tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni. Ty zaś idź i zażywaj spoczynku, a powstaniesz, by otrzymać swój los przy końcu dni»

Drugi List św. Piotra

Sw_Piotr_wg_Rubensa_dpaw18-v

NOWY TESTAMENT

Adres

Szymon Piotr, sługa i apostoł Jezusa Chrystusa, do tych, którzy dzięki sprawiedliwości Boga naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, otrzymali wiarę równie godną czci jak i nasza:  Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego! 

Perspektywy rozwoju chrześcijańskiego życia

 

Tak samo Boska Jego wszechmoc udzieliła nam tego wszystkiego, co się odnosi do życia i pobożności, przez poznanie Tego, który powołał nas swoją chwałą i doskonałością.Przez nie zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się przez nie stali uczestnikami Boskiej natury, gdy już wyrwaliście się z zepsucia [wywołanego] żądzą na świecie.  Dlatego też właśnie wkładając całą gorliwość, dodajcie do wiary waszej cnotę, do cnoty poznanie,  do poznania powściągliwość, do powściągliwości cierpliwość, do cierpliwości pobożność,  do pobożności przyjaźń braterską, do przyjaźni braterskiej zaś miłość.  Gdy bowiem będziecie je mieli i to w obfitości, nie uczynią was one bezczynnymi ani bezowocnymi przy poznawaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Komu bowiem ich brak, jest ślepym – krótkowidzem i zapomniał o oczyszczeniu z dawnych swoich grzechów. Dlatego bardziej jeszcze, bracia, starajcie się umocnić wasze powołanie i wybór! To bowiem czyniąc nie upadniecie nigdy.  W ten sposób szeroko będzie wam otworzone wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawcy, Jezusa Chrystusa. 

 

Nauczanie o paruzji i jej pewność

 


Oto dlaczego będę zawsze wam przypominał o tym, choć tego świadomi jesteście i umocnieni w obecnej [wśród was] prawdzie. Uważam zaś za słuszne pobudzić waszą pamięć, dopóki jestem w tym namiocie,  bo wiem, że bliskie jest zwinięcie mojego namiotu, jak to nawet Pan nasz Jezus Chrystus dał mi poznać. Starać się zaś będę, abyście zawsze mieli sposobność po moim odejściu o tym sobie przypominać.  Nie za wymyślonymi bowiem mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale [nauczaliśmy] jako naoczni świadkowie Jego wielkości.  Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.  I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej. Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.  To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia. Nie z woli bowiem ludzkiej zostało kiedyś przyniesione proroctwo, ale kierowani Duchem Świętym mówili Boga święci ludzie.

SZYDERCY

Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę.  A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami;  dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą ci, na których wyrok potępienia od dawna jest w mocy, a zguba ich nie śpi.  Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd; jeżeli staremu światu nie odpuścił, ale jako ósmego Noego, który ogłaszał sprawiedliwość, ustrzegł, gdy zesłał potop na świat bezbożnych; także miasta Sodomę i Gomorę obróciwszy w popiół skazał na zagładę dając przykład [kary] tym, którzy będą żyli bezbożnie,  ale wyrwał sprawiedliwego Lota, który uginał się pod ciężarem rozpustnego postępowania ludzi nie liczących się z Bożym prawem – sprawiedliwy bowiem mieszkając wśród nich z dnia na dzień duszę swą sprawiedliwą miał umęczoną przeciwnymi Prawu czynami, które widział i o których słyszał –  to wie Pan, jak pobożnych wyrwać z doświadczenia, niesprawiedliwych zaś jak zachować na ukaranie w dzień sądu,  przede wszystkim zaś tych, którzy idą za ciałem w nieczystej żądzy i pogardę okazują Władzy, zuchwalcy, zarozumialcy, którzy nie wahają się przed wypowiadaniem bluźnierstw na „Chwały”. Tymczasem aniołowie, których siła i potęga jest większa, nie wnoszą przeciwko nim przed Pana przeklinającego wyroku potępienia. Ci zaś, jak nierozumne zwierzęta, przeznaczone z natury na schwytanie i zagładę, wypowiadając bluźnierstwa na to, czego nie znają, podlegną właśnie takiej zagładzie jak one, otrzymując karę jako zapłatę za niesprawiedliwość. Za przyjemność uważają rozpustę uprawianą za dnia, jako zakały i plugawcy pławią się w swych uciechach, gdy z wami są przy stole.  Oczy mają pełne kobiety cudzołożnej, oczy nie przestające grzeszyć, uwodzą oni dusze nieutwierdzone. Mają serca wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa. Opuszczając prawą drogę zbłądzili, a poszli drogą Balaama, syna Bosora, który umiłował zapłatę niesprawiedliwości,  ale został skarcony za swoje przestępstwo; juczne bydlę, pozbawione mowy, przemówiwszy ludzkim głosem powstrzymało głupotę proroka.  Ci są źródłami bez wody i obłokami wichrem pędzonymi, których czeka mrok ciemności. Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie. Wolność im głoszą, a sami są niewolnikami zepsucia. Komu bowiem kto uległ, temu też służy jako niewolnik.  Jeżeli bowiem uciekają od zgnilizny świata przez poznanie Pana i Zbawcy, Jezusa Chrystusa, a potem oddając się jej ponownie zostają pokonani, to koniec ich jest gorszy od początków.  Lepiej bowiem byłoby im nie znać drogi sprawiedliwości, aniżeli poznawszy ją odwrócić się od podanego im świętego przykazania. Spełniło się na nich to, o czym słusznie mówi przysłowie: Pies powrócił do tego, co sam zwymiotował, a świnia umyta – do kałuży błota.

Paruzja – dzień Pański

 

Umiłowani, piszę do was już ten drugi list; w nich pobudzam wasz zdrowy rozsądek i pamięć,  abyście przypomnieli sobie słowa, które były dawno już przepowiedziane przez świętych proroków, oraz przykazanie Pana i Zbawiciela, podane przez waszych apostołów. To przede wszystkim wiecie, że przyjdą w ostatnich dniach szydercy pełni szyderstwa, którzy będą postępowali według własnych żądz i będą mówili: «Gdzie jest obietnica Jego przyjścia? Odkąd bowiem ojcowie zasnęli, wszystko jednakowo trwa od początku świata».  Nie wiedzą bowiem ci, którzy tego pragną, że niebo było od dawna i ziemia, która z wody i przez wodę zaistniała na słowo Boże,  i przez nią ówczesny świat zaginął wodą zatopiony. A to samo słowo zabezpieczyło obecnie niebo i ziemię jako zachowane dla ognia na dzień sądu i zguby bezbożnych ludzi.Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia.

Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione.

Wnioski

 

Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności,  gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość.  Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby [On] was zastał bez plamy i skazy – w pokoju,  a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat Paweł  według danej mu mądrości napisał do was,  jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę.

Zakończenie

Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku. Wzrastajcie zaś w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen.

List św. Pawła

SONY DSC

BEZWZGLĘDNE PIERWSZEŃSTWO CHRYSTUSA

Boska godność Chrystusa i Jego dzieło odkupienia

On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
 bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze.
Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. 
I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem,
Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.
 Zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia,
 i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

Udział adresatów w skutkach odkupienie

I was, którzy byliście niegdyś obcymi [dla Boga] i [Jego] wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny,  teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko trwali w wierze – ugruntowani i stateczni – a nie chwiejący się w nadziei [właściwej dla] Ewangelii. Ją to posłyszeliście głoszoną wszelkiemu stworzeniu, które jest pod niebem – jej sługą stałem się ja, Paweł.

Udział Apostoła w misterium Chrystusa

 

Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić [posłannictwo głoszenia] słowa Bożego.  Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym,  którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały.Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.  Po to właśnie się trudzę walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie.

Troska Apostoła o wiarę adresatów

Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczy o was, o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście,  aby ich serca doznały pokrzepienia, aby zostali w miłości pouczeni, ku [osiągnięciu] całego bogactwa pełni zrozumienia, ku głębszemu poznaniu tajemnicy Boga – [to jest] Chrystusa.W Nim wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte.  Mówię o tym, by was nikt nie zwodził pozornym dowodzeniem.  Choć bowiem ciałem jestem daleko, to jednak duchem jestem z wami, ciesząc się na widok waszego porządku i stałości wiary waszej w Chrystusa. 

Trzymać się w życiu prawdziwego Chrystusa!

 Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.  W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim, który jest Głową wszelkiej Zwierzchności i Władzy I w Nim też otrzymaliście obrzezanie, nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił.  I was, umarłych na skutek występków i „nieobrzezania” waszego [grzesznego] ciała, razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki,  skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża.  Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz, jawnie wystawił [je] na widowisko, powiódłszy je dzięki Niemu w triumfie.

Przeciw fałszywej ascezie

 

Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu!  Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa.  Niechaj was nikt nie odsądza od nagrody, zamiłowany w uniżaniu siebie i przesadnej czci aniołów, zgłębiając to, co ujrzał. Taki, nadęty bez powodu zmysłowym swym sposobem myślenia,  nie trzyma się mocno Głowy – [Tego], z którego całe Ciało, zaopatrywane i utrzymywane w całości dzięki wiążącym połączeniom członków, rośnie Bożym wzrostem.  Jeśli razem z Chrystusem umarliście dla „żywiołów świata”, dlaczego – jak gdyby żyjąc [jeszcze] w świecie – dajecie sobie narzucać nakazy: «Nie bierz ani nie kosztuj, ani nie dotykaj…!» A przecież wszystko to są rzeczy [przeznaczone] do zniszczenia przez spożycie – [przepisy] według nakazów i nauk ludzkich.
Przepisy te mają pozór mądrości dzięki kultowi własnego pomysłu, uniżaniu siebie i nieoszczędzaniu ciała, nie dzięki okazywaniu jakiejś wyrozumiałości dla zaspokojenia ciała [grzesznego].

NOWE ŻYCIE W CHRYSTUSIE

Chwalebny Chrystus – zasadą nowego życia

 Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi.  Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu.  Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

Konieczność umartwienia celem naśladowania Chrystusa

 

Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.  Z powodu nich nadchodzi gniew Boży na synów buntu.  I wy niegdyś tak postępowaliście, kiedyście w tym żyli. A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych!  Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami,  a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu [Boga], według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich [jest] Chrystus.  Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość,  znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni! Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach.  I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko [czyńcie] w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.

Zasady życia domowego

 Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu.  Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu.  Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha.Niewolnicy, bądźcie we wszystkim posłuszni doczesnym panom, nie służąc tylko dla oka, jak gdybyście się mieli ludziom przypodobać, lecz w szczerości serca, bojąc się [prawdziwego] Pana.  Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi,  że od Pana otrzymacie dziedzictwo [wiekuiste] jako zapłatę. Służycie Chrystusowi jako Panu!  Kto bowiem popełnia bezprawie, poniesie skutki popełnionego bezprawia; a [u Niego] nie ma względu na osoby.

 Panowie, oddawajcie niewolnikom to, co sprawiedliwe i słuszne, świadomi tego, że i wy macie Pana w niebie.

O gorliwości i roztropności wobec pogan

 

Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia.  Módlcie się jednocześnie i za nas, aby Bóg otworzył nam podwoje [dla] słowa, dla wypowiedzenia tajemnicy – Chrystusa, za co też jestem do tej pory więźniem,  abym ją obwieścił tak, jak winien [ją] wypowiedzieć.  Wobec obcych postępujcie mądrze, wyzyskując każdą chwilę sposobną.  Mowa wasza, zawsze miła, niech będzie zaprawiona solą, tak byście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiadać.

Rola wysłanników

 Wszystko o mnie oznajmi wam Tychik, umiłowany brat, wierny sługa i współpracownik w Panu. Wysyłam go do was właśnie po to, żebyście wy wiedzieli o naszych sprawach, a on żeby pokrzepił wasze serca – wraz z Onezymem, wiernym i umiłowanym bratem, który jest spośród was: wszystko, co jest tutaj, wam oznajmią.

Pozdrowienia

 

 Pozdrawia was Arystarch, mój współwięzień, i Marek, kuzyn Barnaby, co do którego otrzymaliście zlecenia: Przyjmijcie go, jeśli do was przybędzie –  i Jezus, zwany Justusem. Ci, będąc z Żydów, są jedynymi współpracownikami dla królestwa Bożego, którzy stali się dla mnie pociechą.  Pozdrawia was rodak wasz Epafras, sługa Chrystusa Jezusa zawsze walczący za was w modlitwach o to, abyście stali mocno, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej.  Świadczę o nim, że usilnie się troszczy o was oraz o tych, którzy są w Laodycei i w Hierapolis.  Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz, i Demas.  Pozdrówcie braci w Laodycei, zarówno Nimfasa, jak i Kościół [gromadzący] się w jego domu!  A skoro list zostanie u was odczytany, postarajcie się, by odczytano go też w Kościele w Laodycei, a wy żebyście też przeczytali list z Laodycei.  Powiedzcie zaś Archipowi: «Uważaj, abyś wypełnił posługę, którą wziąłeś od Pana».

Podpis z błogosławieństwem

Pozdrowienie ręką moją – Pawła: Pamiętajcie o moich kajdanach! Łaska [niech będzie] z wami!

STARY TESTAMENT – Księga Mądrości

wiedza-i-madrosc-1200x800

ŚWIĘTOŚĆ – PRAWDZIWA MĄDROŚĆ ŻYCIOWA

 

Grzech zamyka drogę do mądrości

 

Umiłujcie sprawiedliwość, sędziowie ziemscy!Myślcie o Panu właściwiei szukajcie Go w prostocie serca!
Daje się bowiem znaleźć tym, co Go nie wystawiają na próbę, objawia się takim, którym nie brak wiary w Niego.
Bo przewrotne myśli oddzielają od Boga, a Moc, gdy ją wystawiają na próbę, karci niemądrych.
Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną, nie zamieszka w ciele zaprzedanym grzechowi.
 Święty Duch karności ujdzie przed obłudą, usunie się od niemądrych myśli,
wypłoszy Go nadejście nieprawości.

Żaden grzech nie ujdzie bezkarnie

 

Mądrość bowiem jest duchem miłującym ludzi, ale bluźniercy z powodu jego warg nie zostawi bez kary:
ponieważ Bóg świadkiem jego nerek, prawdziwym stróżem jego serca,
Tym, który słyszy mowę jego języka.
 Albowiem Duch Pański wypełnia ziemię, Ten, który ogarni wszystko, ma znajomość mowy. 
Zatem się nie ukryje, kto mówi niegodziwie, i nie ominie go karząca sprawiedliwość.
 Zamysły bezbożnego zostaną zbadane i dojdzie do Pana wieść o jego słowach,
dla potępienia jego złych czynów.
 Czujne bowiem ucho nasłuchuje wszystkiego i pomruk szemrania nie pozostanie w ukryciu.
Strzeżcie się więc próżnego szemrania, powściągajcie język od złej mowy:
bo i skryte słowo nie jest bez następstwa, a usta kłamliwe zabijają duszę.

Grzech wiedzie do śmierci

 

Nie dążcie do śmierci przez swe błędne życie, nie gotujcie sobie zguby własnymi rękami!
 Bo śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się ze zguby żyjących.
Stworzył bowiem wszystko po to, aby było,
i byty tego świata niosą zdrowie: nie ma w nich śmiercionośnego jadu
ani władania Otchłani na tej ziemi.
 Bo sprawiedliwość nie podlega śmierci. 
Bezbożni zaś ściągają ją na siebie słowem i czynem, usychają, uważając ją za przyjaciółkę,
i zawierają z nią przymierze, a sugują bowiem na to, aby być jej działem.

Mylnie rozumując, mówili sobie: «Nasze życie jest krótkie i smutne.
Nie ma lekarstwa na śmierć człowieczą,
nie znamy nikogo, kto by wrócił z Otchłani.
Urodziliśmy się niespodzianie i potem będziemy, jakby nas nigdy nie było.
Dech w nozdrzach naszych jak dym, myśl jak iskierka z uderzeń serca naszego:
 gdy ona zgaśnie, ciało obróci się w popiół, a duch się rozpłynie jak niestałe powietrze.
 Imię nasze pójdzie z czasem w niepamięć i nikt nie wspomni naszych poczynań.
Przeminie życie nasze jakby ślad obłoku i rozwieje się jak mgła,
ścigana promieniami słońca i żarem jego przybita.
Czas nasz jak cień przemija, śmierć nasza nie zna odwrotu:
pieczęć przyłożono, i nikt nie powraca.
 Nuże więc! Korzystajmy z tego, co dobre, skwapliwie używajmy świata w młodości! 
 Upijmy się winem wybornym i wonnościami i niech nam nie ujdą wiosenne kwiaty:
 uwijmy sobie wieniec z róż, zanim zwiędną.
 Nikogo z nas braknąć nie może w swawoli, wszędzie zostawmy ślady uciechy:
bo to nasz dział, nasze dziedzictwo!
Udręczmy sprawiedliwego biedaka, nie oszczędźmy wdowy
ani wiekowej siwizny starca nie uczcijmy!
Nasza siła będzie nam prawem sprawiedliwości, bo to, co słabe, gani się jako nieprzydatne.
Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa,
wypomina nam błędy naszych obyczajów.
Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim.
Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry,
 bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne.
 Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości.
Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem.
 Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu.
 Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim
i wyrwie go z ręki przeciwników.
 Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości.
 Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo – jak mówił – będzie ocalony».

Grzech przesłania prawdziwe wartości

 

Tak pomyśleli – i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła.
 Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość
i nie docenili odpłaty dusz czystych.
 Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności.
 A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.

Różne losy świętych i grzesznych w życiu i po śmierci

 

 A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka.
 Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście
 i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju.
 Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni,
nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.
 Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie.
 Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. 
 W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ścierniski.
 Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki. 
 Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę,
wierni w miłości będą przy Nim trwali:
łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.
 A bezbożni poniosą karę stosownie do zamysłów, bo wzgardzili sprawiedliwym i odstąpili o Pana:
 nieszczęsny bowiem, kto mądrością gardzi i karnością. Nadzieje ich płonne, wysiłki bezowocne, bezużyteczne ich dzieła.
 Żony ich głupie, przewrotne ich dzieci, przeklęty ich ród!

Niepłodność a cudzołożne potomstwo

 Błogosławiona niepłodna, ale nieskalana, która nie zaznała współżycia w łożu,
w czas nawiedzenia dusz wyda plon.
 I eunuch, co nie skalał swych rąk nieprawością ani nic złego nie myślał przeciw Bogu:
za wierność otrzyma łaskę szczególną i dział pełen radości w Świątyni Pańskiej.
 Wspaniałe są owoce dobrych wysiłków, a korzeń mądrości nie usycha.
 A dzieci cudzołożników nie osiągną celu, zniknie potomstwo nieprawego łoża.
Jeśli nawet żyć będą długo – za nic będą miani i na końcu niechlubna będzie ich starość.
 A jeśli wcześnie pomrą, będą bez nadziei i bez pociechy w dzień sądu:
bo straszny jest kres plemienia grzesznego!

Lepsza bezdzietność [połączona] z cnotą, nieśmiertelna jest bowiem jej pamięć,
bo ma uznanie u Boga i ludzi:
 Gdy jest obecna, to ją naśladują, tęsknią, gdy odejdzie, a w wieczności triumfuje uwieńczona –
zwyciężywszy w zawodach o nieskazitelną nagrodę.
 A rozplenione mnóstwo bezbożnych nie odniesie korzyści; z cudzołożnych odrośli wyrosłe – nie zapuści korzeni głęboko ani nie założy podwaliny niezawodnej.
 Jeśli nawet do czasu rozwinie gałęzie – wstrząśnie nim wiatr, bo słabo utwierdzone,
i wyrwie z korzeniami wichura.
 Połamią się nierozwinięte gałęzie, a owoc ich – bezużyteczny, niedojrzały do jedzenia i do niczego niezdatny.
 Bo dzieci zrodzone z nieprawego pożycia, przy osądzeniu rodziców, świadczą o ich przewrotności.

Ocena przedwczesnej śmierci sprawiedliwego

 

A sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie, znajdzie odpoczynek.
Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy:
 sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości – życie nieskalane.
 Ponieważ spodobał się Bogu, znalazł Jego miłość, i żyjąc wśród grzeszników, został przeniesiony.
 Zabrany został, by złość nie odmieniła jego myśli albo ułuda nie uwiodła duszy:
 bo urok marności przesłania dobro, a burza namiętności mąci prawy umysł.
 Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele. 
 Dusza jego podobała się Bogu, dlatego pospiesznie wyszedł spośród nieprawości.
A ludzie patrzyli i nie pojmowali, ani sobie tego nie wzięli do serca,
 że łaska i miłosierdzie nad Jego wybranymi i nad świętymi Jego opatrzność.
 Sprawiedliwy umarły potępia żyjących bezbożnych, i dopełniona wcześnie młodość – leciwą starość nieprawego.
 Zobaczą bowiem kres roztropnego, a nie pojmą, co o nim Pan postanowił
i w jakim celu zachował go bezpiecznym.
 Patrzą i żywią pogardę, ale Pan ich wyśmieje.

Koniec bezbożnych

 I staną się potem wstrętną padliną i wiecznym pośmiewiskiem wśród zmarłych.
Strąci ich bowiem na głowę – oniemiałych, i wstrząśnie nimi od posad,
i zostaną do szczętu zniszczeni, i będą w udręczeniu,
a pamięć o nich zaginie.
Z bojaźnią przyjdą zdać sprawę z win swoich, a w twarz ich oskarżą własne nieprawości.

 Wtedy sprawiedliwy stanie z wielką śmiałością przed tymi, co go uciskali i mieli w pogardzie jego trudy.
Gdy ujrzą, wielki przestrach ich ogarnie i osłupieją na widok nieoczekiwanego zbawienia.
 Powiedzą pełni żalu do samych siebie, będą jęczeli w utrapieniu ducha:
 «To ten, co dla nas – głupich – niegdyś był pośmiewiskiem i przedmiotem szyderstwa:
jego życie mieliśmy za szaleństwo, śmierć jego – za hańbę.
 Jakże więc policzono go między synów Bożych i ze świętymi ma udział?
 To myśmy zboczyli z drogi prawdziwej, nie oświeciło nas światło sprawiedliwości
i słońce dla nas nie wzeszło.
 Nasyciliśmy się na drogach bezprawia i zguby, błądziliśmy po bezdrożnych pustyniach,
a drogi Pańskiej nie poznaliśmy.
 Cóż nam pomogło nasze zuchwalstwo, co dało chełpliwe bogactwo?
 To wszystko jak cień przeminęło i jak wieść, co przebiega; 
 jak okręt prujący pieniącą się toń: śladu jego nie znajdziesz, gdy przeszedł,
ni bruzdy po jego spodzie wśród fal;
 jak się nie znajdzie żaden dowód przelotu ptaka, szybującego w przestworzach:
trzepoczące skrzydła przecięły lekkie powietrze, uderzeniem piór smagane
i prute z gwałtownym szumem – znaku przelotu potem w nim nie znajdziesz.
 Jak gdy się strzałę wypuści do celu, rozprute powietrze zaraz się zasklepia, tak że nie poznasz jej przejścia –
 tak i my: zniknęliśmy, [ledwie] zrodzeni, i nie mogliśmy się wykazać żadnym znakiem cnoty,
aleśmy zniszczeli w naszej nieprawości».
 Bo nadzieja bezbożnego jak plewa wiatrem miotana i jak lekka piana rozbita przez burzę.
Jak dym się rozwiała od wiatru, a zatarła się jak pamięć chwilowego  gościa.
 A sprawiedliwi żyją na wieki; zapłata ich w Panu i staranie o nich u Najwyższego.
 Dlatego otrzymają wspaniałe królestwo i piękny diadem z rąk Pana;
osłoni ich bowiem prawicą, ochraniać ich będzie ramieniem.
 Jak zbroję przywdzieje swoją zapalczywość i uzbroi stworzenie ku odparciu wrogów.
 Jak pancerzem okryje się sprawiedliwością i jak przyłbicą osłoni się sądem nieobłudnym.
 Weźmie świętość za puklerz niezwyciężony 
 i jak miecz wyostrzy gniew nieubłagany, a razem z Nim świat będzie walczył przeciw nierozumnym. 
 Polecą z chmur celne pociski błyskawic, pomkną do celu jak z dobrze napiętego łuku, 
 a gniewne grady wyrzucone zostaną jak z procy. Wzburzą się przeciw nim wody morskie
i rzeki nieubłaganie ich zatopią.
 Podniesie się przeciw nim powiew mocy i jak wichura ich zmiecie.
Tak nieprawość spustoszy całą ziemię, a nikczemność obali trony możnowładców.

NAUKA MĄDROŚCI

Mądrość konieczna dla władców

Słuchajcie więc, królowie, i zrozumiejcie, nauczcie się, sędziowie ziemskich rubieży!
 Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie i chlubicie się mnogością narodów,
 bo od Pana otrzymaliście władzę, od Najwyższego panowanie:
On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi.
Będąc bowiem sługami Jego królestwa, nie sądziliście uczciwie aniście prawa nie przestrzegali, a niście poszli za wolą Boga,
przeto groźnie i rychło natrze On na was, będzie bowiem sąd surowy nad panującymi.
 Najmniejszy znajdzie litościwe przebaczenie, ale mocnych czeka mocna kara.
Władca wszechrzeczy nie ulęknie się osoby ani nie będzie zważał na wielkość. On bowiem stworzył małego i wielkiego i jednakowo o wszystkich się troszczy,
 ale możnym grozi surowe badanie. 
 Do was więc zwracam się, władcy, byście się nauczyli mądrości i nie upadli.
 Bo ci, co świętości święcie przestrzegają, dostąpią uświęcenia,
a którzy się tego nauczyli, ci znajdą [słowa] obrony.
Pożądajcie więc słów moich, pragnijcie, a znajdziecie naukę.

Kto szuka Mądrości, znajdzie ją łatwo

 

Mądrość jest wspaniała i niewiędnąca: ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują,
i ci ją znajdą, którzy jej szukają,
 uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać. 
Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich.
 O niej rozmyślać – to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie: 
 sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na drogach
i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom.
 Początkiem jej najprawdziwszym – pragnienie nauki, a staranie o naukę – to miłość,
 miłość zaś – to przestrzeganie jej praw, a poszanowanie praw to rękojmia nieśmiertelności,
 a nieśmiertelność przybliża do Boga. 
 Tak więc pragnienie Mądrości wiedzie do królestwa. 
 Zatem jeśli wam miłe trony i berła, o władcy ludów, czcijcie Mądrość, byście królowali na wieki.

Zamiary autora

 

Oznajmię, czym jest Mądrość i jak się zrodziła, i nie zakryję przed wami tajemnic.
Pójdę jej śladem od początku stworzenia, jej znajomość wydobędę na światło
i prawdy nie pominę.
 Nie pójdę też drogą zżerającej zazdrości, bo ona z Mądrością nie ma nic wspólnego:
 wielu mądrych to zbawienie świata, a król rozumny to szczęście narodu.
 Posłuchajcie więc słów moich, a odniesiecie korzyść. 

 I ja jestem człowiekiem śmiertelnym, podobnym do wszystkich,
potomkiem prarodzica powstałego z ziemi. W łonie matki zostałem ukształtowany jako ciało,
 w ciągu dziesięciu miesięcy, we krwi okrzepły,z nasienia męskiego,
i rozkoszy ze snem złączonej.
 I ja, gdy się urodziłem, wspólnym odetchnąłem powietrzem i na tę samą ziemię wypadłem, tak samo pierwszy głos wydając z płaczem,
do wszystkich podobny.
 W pieluszkach i wśród trosk mnie wychowano. 
 Żaden bowiem z królów nie miał innego początku narodzin: 
 jedno dla wszystkich wejście w życie
i wyjście to samo.
 Dlatego się modliłem i dano mi zrozumienie, przyzywałem, i przyszedł na mnie duch Mądrości.

Mądrość – skarb najcenniejszy

Przeniosłem ją nad berła i trony i w porównaniu z nią za nic miałem bogactwa.
 Nie porównałem z nią drogich kamieni, bo wszystko złoto wobec niej jest garścią piasku,
a srebro przy niej ma wartość błota.  Umiłowałem ją nad zdrowie i piękność
i wolałem mieć ją aniżeli światło,
bo nie zna snu blask od niej bijący.  A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra
i niezliczone bogactwa w jej ręku.  Ucieszyłem się ze wszystkich, bo wiodła je Mądrość,
a nie wiedziałem, że ona jest ich rodzicielką. Rzetelnie poznałem, bez zazdrości przekazuję
i nie chowam dla siebie jej bogactwa.  Jest bowiem dla ludzi skarbem nieprzebranym:
ci, którzy go zdobyli, przyjaźń sobie Bożą zjednali,
podtrzymani darami, co biorą początek z karności.

Prośba o natchnienie

Oby mi Bóg dał słowo odpowiednie do myśli i myślenie godne tego, co mi dano!
On jest bowiem i przewodnikiem Mądrości, i tym, który mędrcom nadaje kierunek.  W ręku Jego i my, i nasze słowa, roztropność wszelka i umiejętność działania.  On mi dał bezbłędną znajomość rzeczy:
poznać budowę świata i siły żywiołów,  początek i kres, i środek czasów,
odmiany przesileń i następstwa pór,  obroty roczne i układy gwiazd,  naturę zwierząt i popędy bestii, moce duchów i myślenie ludzkie,
różnorodność roślin i siły korzeni.  Poznałem i co zakryte, i co jest jawne,
pouczyła mnie bowiem Mądrość – sprawczyni wszystkiego!

Pochwała Mądrości

Jest bowiem w niej duch rozumny, święty, jedyny, wieloraki, subtelny,
rączy, przenikliwy, nieskalany, jasny, niecierpiętliwy, miłujący dobro, bystry,  niepowstrzymany, dobroczynny, ludzki, trwały, niezawodny, beztroski,
wszechmogący i wszystkowidzący, przenikający wszelkie duchy
rozumne, czyste i najsubtelniejsze.  Mądrość bowiem jest ruchliwsza od wszelkiego ruchu
i przez wszystko przechodzi, i przenika dzięki swej czystości.
 Jest bowiem tchnieniem mocy Bożej i przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego,
dlatego nic skażonego do niej nie przylgnie.  Jest odblaskiem wieczystej światłości,
zwierciadłem bez skazy działania Boga,
obrazem Jego dobroci.  Jedna jest, a wszystko może,
pozostając sobą, wszystko odnawia,
a przez pokolenia zstępując w dusze święte,
wzbudza przyjaciół Bożych i proroków.  Bóg bowiem miłuje tylko tego,
kto przebywa z Mądrością.  Bo ona piękniejsza niż słońce i wszelki gwiazdozbiór.
Porównana ze światłością – uzyska pierwszeństwo,  po tamtej bowiem nastaje noc,
a Mądrości zło nie przemoże.

 

This entry was posted on 16 czerwca 2016. 1 komentarz

Księga Izajasza – Przybycie Pana Jezusa

Isaiah_scroll.PNG

Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? na kimże się ramię Pańskie objawiło?
On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi.
Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć,
ani wyglądu, by się nam podobał.
 Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem,
jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
 Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści,
a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego.
 Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie.
Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze6,
a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich.
 Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich.
Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją,
tak On nie otworzył ust swoich.
 Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem?
Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć.
 Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem,
chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało.
 Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy,
ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego.
 Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci.
Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie.
 Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz,
za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców.
A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.

 Chwalebna przyszłość Jerozolimy

 

Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj,
któraś nie doznała bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej
niż synowie mającej męża, mówi Pan.
 Rozszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego , nie krępuj się,
wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki!
 Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody
oraz zaludni opuszczone miasta.

 

Miłość Pańska

Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz,
nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia.
Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości.
I nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa.
Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel,
któremu na imię – Pan Zastępów;
Odkupicielem twoim – Święty Izraela,
nazywają Go Bogiem całej ziemi.
 Zaiste, jak niewiastę porzuconą
i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan.
I jakby do porzuconej żony młodości
mówi twój Bóg:
Na krótką chwilę porzuciłem ciebie,
ale z ogromną miłością cię przygarnę.
 W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze,
ale w miłości wieczystej
nad tobą się ulitowałem,
mówi Pan, twój Odkupiciel.
 Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego,
kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię;
tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę.
 Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie
i nie zachwieje się moje przymierze pokoju,
mówi Pan, który ma litość nad tobą.

 

Nowa Jerozolima

O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona!
Oto Ja osadzę twoje kamienie na malachicie
i fundamenty twoje na szafirach.
Uczynię blanki twych murów z rubinów,
bramy twoje z górskiego kryształu,
a z drogich kamieni – cały obwód twych murów.
 Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana,
wielka będzie szczęśliwość twych dzieci.
 Będziesz mocno osadzona na sprawiedliwości.
Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać,
i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie.
 Oto jeśli nastąpi napaść, nie będzie to ode Mnie.
Kto na ciebie napada, potknie się z twej przyczyny.
 Oto Ja stworzyłem kowala, który dmie na ogień rozżarzonych węgli
i wyciąga z niego broń, by ją obrobić. Ja też stworzyłem niszczyciela, aby siał zgubę.
 Wszelka broń ukuta na ciebie będzie bezskuteczna.
Potępisz wszelki język, który się zmierzy z tobą w sądzie.
Takie będzie dziedzictwo sług Pana
i nagroda ich słuszna ode Mnie –
wyrocznia Pana.

 

Pokarm dla biednych

 

O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody,
przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy!
Kupujcie i spożywajcie, <dalejże, kupujcie> bez pieniędzy
i bez płacenia za wino i mleko!
Czemu wydajecie pieniądza na to, co nie jest chlebem?
I waszą pracę – na to, co nie nasyci?
Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki
i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.
 Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie,
posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie.

 Nowe Przymierze

Zawrę z wami wieczyste przymierze:
są to niezawodnie łaski dla Dawida.
 Oto ustanowiłem cię świadkiem dla ludów,
dla ludów wodzem i rozkazodawcą.
 Oto zawezwiesz naród, którego nie znasz,
i ci, którzy cię nie znają, przybiegną do ciebie
ze względu na Pana, twojego Boga,
przez wzgląd na Świętego Izraelowego,
bo On cię przyozdobi.

 Bliskość i wielkość Pana

 

Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć,
wzywajcie Go, dopóki jest blisko!
 Niechaj bezbożny porzuci swą drogę
i człowiek nieprawy swoje knowania.
Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje,
i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu.
 Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami –
wyrocznia Pana.
Bo jak niebiosa górują nad ziemią,
tak drogi moje – nad waszymi drogami
i myśli moje – nad myślami waszymi.

  słowa Pańskiego

Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg
spadają z nieba
i tam nie powracają,
dopóki nie nawodnią ziemi,
nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju,
tak iż wydaje nasienie dla siewcy
i chleb dla jedzącego,
tak słowo, które wychodzi z ust moich,
nie wraca do Mnie bezowocne,
zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem,
i nie spełni pomyślnie swego posłannictw.

 Zakończenie księgi:  Radosny powrót z wygnania

 O tak, z weselem wyjdziecie i w pokoju was przyprowadzą.
Góry i pagórki przed wami podniosą radosne okrzyki,
a wszystkie drzewa polne klaskać będą w dłonie.
Zamiast cierni wyrosną cyprysy,
zamiast pokrzyw wyrosną mirty.
I będzie to Panu na chwałę,
jako znak wieczysty, niezniszczalny!

KSIĘGA TRIUMFU

 Przyjęcie pogan przez Pana

Tak mówi Pan:
«Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości,
bo moje zbawienie już wnet nadejdzie
i moja sprawiedliwość ma się objawić.
 Błogosławiony człowiek, który tak czyni,
i syn człowieczy, który się stosuje do tego:
czuwając, by nie pogwałcić szabatu,
i pilnując swej ręki, by się nie dopuściła żadnego zła.
 Niechże cudzoziemiec, który się przyłączył do Pana, nie mówi tak: „Z pewnością Pan wykluczy mnie ze swego ludu”. Rzezaniec także niechaj nie mówi: „Oto ja jestem uschłym drzewem”.  Tak bowiem mówi Pan: „Rzezańcom, którzy przestrzegają moich szabatów i opowiadają się za tym, co Mi się podoba, oraz trzymają się mocno mego przymierza, dam miejsce w moim domu i w moich murach oraz imię lepsze od synów i córek, dam im imię wieczyste i niezniszczalne.  Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i ażeby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją Świętą Górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów Wyrocznia Pana Boga, który gromadzi wygnańców Izraela: Jeszcze mu innych zgromadzę oprócz tych, którzy już zostali zgromadzeni.

 Niegodni pasterze

Wszystkie zwierzęta polne, przyjdźcie, by się napaść,
i wy, wszystkie zwierzęta leśne!
 Stróże jego – są wszyscy ślepi, niczego nie widzą.
Oni wszyscy to nieme psy, niezdolne do szczekania;
marzą sennie, wylegują się, lubią drzemać.
Lecz te psy są żarłoczne,
nienasycone. Są to pasterze niezdolni do zrozumienia.
Wszyscy oni zwrócili się na własne drogi, każdy bez wyjątku szuka swego zysku.
 «Chodźcie! Ja wezmę wina; upijmy się sycerą!
Jutro będzie podobne do dziś, ponad wszelką miarę».

Sprawiedliwy ginie, a nikt się tym nie przejmuje.
Bogobojni ludzie znikają, a na to nikt nie zwraca uwagi.
Tak to się gubi sprawiedliwego,
a on odchodzi, by zażywać pokoju. Ci, którzy postępują uczciwie,
spoczywają na swoich łożach.

 Pociecha dla pobożnych

Powiedzą:

„Budujcie, budujcie, uprzątnijcie drogę, usuńcie przeszkody z drogi mego ludu!”
 Tak bowiem mówi Wysoki i Wzniosły, którego stolica jest wieczna, a imię «Święty»:
Zamieszkuję miejsce wzniesione i święte, lecz jestem z człowiekiem skruszonym i pokornym,
aby ożywić ducha pokornych i tchnąć życie w serca skruszone.
 Bo nie będę wiecznie prowadził Ja sporu ani zawsze nie będę rozgniewany;
inaczej ustałyby niknąc sprzed mego oblicza tchnienie i istoty żyjące, którem Ja uczynił.
 Zawrzałem gniewem z powodu jego3 występnej chciwości,
ukrywszy się w moim gniewie cios mu zadałem; on jednak szedł zbuntowany drogą swego serca,
 a drogi jego widziałem. Ale Ja go uleczę i pocieszę, i obdarzę pociechami jego samego
i pogrążonych z nim w smutku,
 wywołując na wargi ich dziękczynienie: Pokój! Pokój dalekim i bliskim!5
mówi Pan – Ja go uleczę.
 Bezbożni zaś są jak morze wzburzone, które się nie może uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto.
Nie ma pokoju – mówi Bóg mój – dla bezbożnych.

 

Księga Zachariasza

 

Zacharias_(Father_of_St._John_the_Baptist)

Potem ukazał się anioł, który mówił do mnie, i rzekł: „Podnieś oczy i popatrz na zbliżający się przedmiot”. Zapytałem: „Co to jest?” Odpowiedział: „Zbliża się dzban”. I dodał: „To zresztą można zobaczyć w każdym zakątku świata”.  Potem podniosła się ołowiana pokrywa i zobaczyłem we wnętrzu dzbana siedzącą kobietę.  I rzekł: „To jest bezbożność”, i zepchnął ją z powrotem do wnętrza dzbana, a otwór zakrył ołowianą płytą.
 Potem podniósłszy oczy patrzyłem. I oto zobaczyłem dwie kobiety. Zbliżały się na skrzydłach, rozpostartych na wietrze niby skrzydła bociana, i poniosły dzban wysoko między niebem a ziemią. Zwróciłem się do anioła, który do mnie mówił, z zapytaniem: „Dokąd one poniosą ten dzban?”  Odpowiedział: „Do kraju Szinear, by tam zbudować dla niego dom. Tam złożą dzban na ustalonej dla niego podstawie”

Potem znowu podniósłszy oczy patrzyłem. I oto [zobaczyłem] cztery rydwany wybiegające spomiędzy dwóch gór, a góry były miedziane.  Pierwszy rydwan ciągnęły konie kasztanowate, drugi rydwan – konie kare, 3białe konie – rydwan trzeci, wreszcie czwarty – konie srokate, silne.
 Anioła zaś, który mówił do mnie, tak zapytałem: „Co one oznaczają, panie mój?”  I dał mi taką odpowiedź: „To wyruszają cztery wichry nieba, które się stawiły przed Panem całej ziemi. Kare rumaki popędzą na północ, za nimi białe wyruszą, a srokate popędzą na południe”. Silne rumaki wychodziły, niecierpliwie rwąc się do biegu, by okrążyć ziemię. I rozkazał: „Ruszajcie i obiegnijcie ziemię wokoło!” I popędziły na krańce ziemi.  Zawołał do mnie: „Patrz na te, które pędzą w kierunku północnym: one sprawią, że Duch mój spocznie w krainie Północy”.

     Koronacja arcykapłana

Pan skierował do mnie słowa: 1 „Zbierz [dary] od wygnańców: od Cheldaja, Tobiasza i Jedajasza – ludzi z wygnania. Udaj się więc dziś do domu Jozjasza, syna Sofoniasza, dokąd oni przybyli z Babilonii.  Weź srebro i złoto, każ sporządzić koronę i uwieńcz nią głowę Jozuego, syna Josadaka, arcykapłana. Powiedz mu tak: Tak mówi Pan Zastępów: Przyjdzie mąż, a imię jego Odrośl. Na miejscu swoim wyrośnie i zbuduje świątynię Pańską.  On zbuduje świątynię Pańską i będzie nosił odznaki majestatu. Jako panujący zasiądzie na tronie swoim. A kapłan również zasiądzie na swoim tronie. Zgoda i jednomyślność połączy obydwóch”.  Korona niech będzie w świątyni Pańskiej pamiątką i znakiem łaski dla Cheldaja, Tobiasza, Jedajasza i dla synów Sofoniasza.  Z dalekich stron przybędą ludzie i będą budować świątynię Pańską, i przekonacie się, że Pan Zastępów posłał mnie do was. A spełni się to, jeżeli pilnie słuchać będziecie głosu Pana, Boga waszego…

Pan Zastępów skierował następujące słowo:
„Tak mówi Pan Zastępów: Zazdrosna miłość moja obejmuje Syjon i broni go mój gniew potężny”.
To mówi Pan: „Powrócę znowu na Syjon i zamieszkam znowu w Jeruzalem.
I znowu Jeruzalem nazwą Miastem Wiernym, a górę Pana Zastępów – Górą Świętą”.
 Tak mówi Pan Zastępów: „I znowu staruszkowie i staruszki zasiądą na placach Jeruzalem,
wszyscy z laskami w ręku z powodu podeszłego wieku.
 I zaroją się place miasta od bawiących się tam chłopców i dziewcząt”.
 Tak mówi Pan Zastępów: „Jeżeli uchodzić to będzie za coś niezwykłego
w oczach Reszty tego ludu w owych dniach,
czy Ja również mam to uważać za coś niezwykłego?” – wyrocznia Pana Zastępów.
Tak mówi Pan Zastępów: „Oto Ja wybawię lud mój
z krainy wschodu i z krainy zachodu słońca.
 Sprowadzę ich i mieszkać będą w Jeruzalem. I będą moim ludem,
a Ja będę ich Bogiem, wiernym i sprawiedliwym”.
 Tak mówi Pan Zastępów: „Niech nabiorą siły ręce, was, którzy w tych dniach słuchaliście słów, jakie prorocy głosili, gdy zakładano fundamenty domu Pana Zastępów dla odbudowania świątyni. Albowiem dotychczas ani ludzie nie otrzymali wynagrodzenia za pracę, ani zwierzęta. Każdy przechodzień był zagrożony przez wroga – podburzyłem wszystkich ludzi nawzajem przeciw sobie.  Ale teraz nie będę dla Reszty tego ludu taki jak poprzednio – wyrocznia Pana Zastępów.
 Teraz zasiewy jego będą rosły w spokoju, winnice okryją się owocami, ziemia wyda plony, niebiosa dostarczą rosy.
Daję to wszystko jako dziedzictwo Reszcie tego ludu.
 I tak jak byliście, narodzie judzki i narodzie izraelski, przekleństwem wśród narodów, tak, [gdy] was wybawię, będziecie błogosławieństwem. Nie lękajcie się, niech wasze ręce nabiorą siły!”
 Tak mówi Pan Zastępów: „Jak ścigałem was nieszczęściami, kiedy przodkowie wasi przyprowadzali Mnie do gniewu – rzekł Pan Zastępów – i nie żałowałem tego,  tak teraz zamierzam świadczyć dobro Jerozolimie i narodowi judzkiemu, nie lękajcie się!
A takie przykazania powinniście zachować:
Bądźcie prawdomówni wobec bliźnich,
w bramach waszych ogłaszajcie wyroki sprawiedliwe, zapewniające zgodę!
 Nie knujcie w sercu zła względem bliźnich, nie przysięgajcie fałszywie,
gdyż tego wszystkiego nienawidzę” – wyrocznia Pana.
 I Pan Zastępów skierował do mnie to słowo: „Tak mówi Pan Zastępów: Post z czwartego, post z piątego, post z siódmego i post z dziesiątego miesiąca niech się zamieni dla narodu judzkiego w radość, wesele i święto przyjemne. Ale miłujcie prawdę i pokój!”
 Tak mówi Pan Zastępów: „W przyszłości przyjdą ludy i mieszkańcy wielu miast. Mieszkańcy jednego miasta, idąc do drugiego, będą mówili: Pójdźmy zjednać przychylność Pana i szukać Pana Zastępów! – i ja idę także”. I tak liczne ludy i mnogie narody przychodzić będą, aby szukać Pana Zastępów w Jeruzalem i zjednać sobie przychylność Pana.
Tak mówi Pan Zastępów: „W owych dniach dziesięciu mężów ze wszystkich narodów i języków uchwyci się skraju płaszcza człowieka z Judy, mówiąc: Chcemy iść z wami, albowiem zrozumieliśmy, że z wami jest Bóg”.

….Sam będę dla domu mego strażą i obroną przed przechodniami.
I przemoc wroga już go nie dosięgnie, gdyż wejrzałem na niego w jego nędzy.

 

 Król Pokoju

 

Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem!
Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski.
Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy.
 On zniszczy rydwany w Efraimie i konie w Jeruzalem, łuk wojenny strzaska w kawałki,
pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza,
od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi.

 

Ocalenie Izraela i jego świetność

 Także ze względu na krew przymierza zawartego z tobą
wypuszczę więźniów twoich z bezwodnej cysterny.
 Wróćcie do warownego miejsca, wygnańcy, oczekujący z nadzieją!
Dzisiaj cię o tym zapewniam, że cię nagrodzę w dwójnasób.
 Albowiem Judę trzymam w pogotowiu, jak łuk napinam Efraima,
jak włócznią kieruję synami twymi, Syjonie, przeciwko synom twoim, Jawanie, i miecz mocarza z ciebie uczynię.
Pan się zjawi nad nimi. Jak błyskawice wzlecą Jego strzały i Pan, Bóg wszechmogący, zadmie w róg. Nadciągnie w szumie wichru z południa.
 Pan Zastępów będzie ich osłaniał, zniszczą i zdepczą kamienie z proc, i krew będą pili jak wino, i będą jej pełni jak czara, jak rogi ołtarza.
 W owym dniu Pan, ich Bóg, da im zwycięstwo <jak klejnoty w koronie> i poprowadzi swój lud niby trzodę. Bo są jak drogie kamienie w ozdobnej koronie, co błyszczą światłem ponad Jego ziemią.
 Jak dobry i jak uroczy będzie [ten kraj] – zboże da wzrost młodzieńcom,
a młode wino – dziewicom.

 Tylko Pan wspomaga

Proście Pana o deszcz w porze wiosennej, bo Pan władcą gromów i On zsyła deszcze obfite,
daje każdemu zieleń na polu.
 Posążki bóstw natomiast mówią tylko brednie, wróżbici widzą tylko kłamstwa,
i złudne są sny, które wyjaśniają, pocieszają zwodniczo.
Dlatego pójdą dalej, podobni do trzody błądzącej ciągle, bo nie ma pasterza…

 Śmierć pasterza i sąd nad trzodą

Mieczu, podnieś się na mego Pasterza,
na Męża, który jest Mi bliski – wyrocznia Pana Zastępów.
Uderz Pasterza, aby się rozproszyły owce,
bo prawicę moją zwrócę przeciwko słabym.
 W całym kraju – wyrocznia Pana –
dwie części zginą i śmierć poniosą,
trzecia część tylko ocaleje.
 I tę trzecią część poprowadzę przez ogień,
oczyszczę ją, jak oczyszcza się srebro,
i wypróbuję tak, jak złoto próbują.
I wzywać będzie mego imienia – a Ja wysłucham,
i będę mówił: „Oto mój lud”,
a on powie: „Pan moim Bogiem”.

 Ostateczna walka – wywyższenie Jerozolimy

Oto nadejdzie dla Pana dzień, kiedy twoje bogactwa rozdzielać będą u ciebie.
 Wszystkie ludy zgromadzę do walki z Jerozolimą; miasto zostanie zdobyte, domy zrabowane, kobiety zhańbione; połowa miasta pójdzie na wygnanie, jednak Reszta mieszkańców nie ulegnie zagładzie.

Wtedy Pan wyruszy do boju i będzie walczył przeciw ludom, jak niegdyś walczył w dniu bitwy.  W owym dniu dotknie stopami Góry Oliwnej, która jest naprzeciw Jerozolimy od strony wschodniej, a Góra Oliwna rozstąpi się w połowie od wschodu ku zachodowi i powstanie wielka dolina. Połowa góry przesunie się na północ, a połowa na południe.  I będziecie uciekać na dolinę wśród moich gór, bo dolina gór sięgać będzie aż po Asal; a wy uciekać będziecie, jak uciekaliście w czasie trzęsienia ziemi za dni króla Judy, Ozjasza. Wtenczas nadciągnie Pan, mój Bóg, i z Nim wszyscy święci.  W owym dniu nie będzie światła ani zimna, ani mrozu.

Będzie to jeden jedyny dzień – Pan tylko wie o nim – nie będzie to dzień ani noc, wieczorną porą będzie jasno.

 W owym dniu wypłyną z Jerozolimy strumienie wód, połowa z nich [popłynie] do morza wschodniego, a połowa do morza zachodniego. I w lecie, i w zimie tak będzie. A Pan będzie królem nad całą ziemią. Wówczas Pan będzie jeden i jedno będzie Jego imię. Cały kraj zmieni się w równinę, od Geba aż po Rimmon na południe od Jerozolimy. Ona jednak będzie wzniesiona i zamieszkana na swoim miejscu: od Bramy Beniamina aż do miejsca dawnej bramy, do Bramy Narożnej, od wieży Chananela aż do tłoczni królewskich.  Będą w niej mieszkali, a klątwa już jej nie dosięgnie. Jerozolima żyć będzie bezpiecznie.

STARY TESTAMENT – Księga Daniela

Даниил

Pieśń Azariasza

Powstawszy zaś Azariasz tak się modlił, a otwarłszy swe usta, mówił w środku ognia: Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych przodków, i pełen chwały; imię Twoje jest błogosławione na wieki. Albowiem jesteś sprawiedliwy we wszystkim,
coś nam uczynił, a wszystkie czyny Twoje pełne prawdy,
drogi zaś Twoje proste
i wszystkie wyroki pełne słuszności. Bo wydałeś prawdziwe wyroki
we wszystkim, co sprowadziłeś na nas
i na Jerozolimę, święte miasto naszych przodków.
Bo według sprawiedliwego wyroku
sprowadziłeś to wszystko na nas
z powodu naszych grzechów. Tak, zgrzeszyliśmy i popełniliśmy nieprawości,
opuszczając Ciebie.
Okazaliśmy się przewrotni we wszystkim,
a przykazań Twoich nie słuchaliśmy.  Nie zachowaliśmy ani nie wypełnialiśmy
tego, co nam nakazałeś,
by się nam dobrze powodziło.  Wszystko, co na nas sprowadziłeś,
i wszystko, co nam uczyniłeś,
uczyniłeś według sprawiedliwego sądu.
Wydałeś nas w ręce naszych niegodziwych nieprzyjaciół,
najgorszych spośród odstępców,
i niesprawiedliwemu królowi,
najbardziej przewrotnemu na ziemi. Teraz zaś nie mamy odwagi otworzyć swych ust.
Wstyd i hańba okryła Twoje sługi
i tych, co cześć Ci oddają.  Nie opuszczaj nas na zawsze –
przez wzgląd na święte Twe imię
nie zrywaj Twego przymierza. Nie odwracaj od nas swego miłosierdzia,
przez wzgląd na Twego przyjaciela, Abrahama,
sługę Twego, Izaaka,
i Twego świętego – Izraela. m to przyrzekłeś
rozmnożyć potomstwo
jak gwiazdy na niebie
i jak piasek nad brzegiem morza Panie, oto jesteśmy najmniejsi
spośród wszystkich narodów.
Oto jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi
z powodu naszych grzechów. Nie ma obecnie władcy,
proroka ani wodza,
ani całopalenia, ani ofiar,
ani darów pokarmowych, ani kadzielnych.
Nie ma gdzie ofiarować Tobie pierwocin
i doznać Twego miłosierdzia. Niech jednak dusza strapiona i duch uniżony
znajdą u Ciebie upodobanie.
Jak całopalenia z baranów i cielców,
i z tysięcy tłustych owiec, tak niech będzie dziś nasza ofiara przed Tobą
i niech Ci się podoba!
Ponieważ ci, co pokładają ufność w Tobie,
nie mogą doznać wstydu. Teraz zaś postępujemy za Tobą
z całego serca,
odczuwamy lęk przed Tobą
i szukamy Twego oblicza.  Nie zawstydzaj nas,
lecz postępuj z nami
według swej łagodności
i według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swe cuda
i uczyń swe imię sławne, Panie! Wszyscy ci, co wyrządzają krzywdę Twym sługom,
niech doznają hańby!
Niech ich wstyd okryje,
pozbawi wszelkiej siły i mocy,
a potęga ich niech zostanie skruszona! Niech poznają, że tylko Ty
jesteś Panem Bogiem,
pełnym chwały na całej ziemi.

Słudzy królewscy, którzy ich wrzucili, nie ustawali w rozpalaniu pieca naftą, smołą, pakułami i chrustem, tak że płomień wznosił się czterdzieści dziewięć łokci ponad piec i rozprzestrzeniając się spalił tych Chaldejczyków, którzy znaleźli się koło pieca.  Jednak anioł Pański zstąpił do pieca wraz z Azariaszem i jego towarzyszami i usunął płomień ognia z pieca,  sprowadzając do środka pieca jakby orzeźwiający powiew wiatru, tak że ogień nie dosięgnął ich wcale, nie sprawił im bólu ani nie wyrządził krzywdy.

        

  Pieśń trzech młodzieńców

Wtedy ci trzej jakby jednym głosem wysławiali, wychwalali i błogosławili Boga, mówiąc w piecu: Błogosławiony jesteś, Panie Boże naszych ojców –
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości –
chwalebne i wywyższone na wieki. Błogosławiony jesteś w przybytku
świętej Twojej chwały –
chwalony, sławiony przez wieki nade wszystko. Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa –
chwalony, sławiony przez wieki nade wszystko. Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie, co na Cherubach zasiadasz – pełen chwały i wywyższony na wieki.  Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba –
pełen chwały i sławny na wieki. Wszystkie Pańskie dzieła, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!  Aniołowie Pańscy, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Niebiosa, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Wszystkie wody pod niebem, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!  Wszystkie potęgi, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Słońce i księżycu, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Gwiazdy nieba, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Deszcze i rosy, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Wszystkie wichry niebieskie, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Ogniu i żarze, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Chłodzie i upale, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Rosy i szrony, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!  Mrozy i zima, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Lody i śniegi, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Dni i noce, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Światło i ciemności, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!  Błyskawice i chmury, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Niech ziemia błogosławi Pana,
niech Go chwali i wywyższa na wieki! Góry i pagórki, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!  Wszystkie rośliny ziemi, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Źródła, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki Morza i rzeki, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Wieloryby i stworzenia morskie, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Wszelkie ptaki powietrzne, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!  Zwierzęta dzikie i trzody, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Synowie ludzcy, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Izraelu, błogosław Pana,
chwal i wywyższaj Go na wieki! Kapłani Pańscy, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!  Słudzy Pańscy, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Duchy i dusze sprawiedliwych, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Święci i pokornego serca, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki! Chananiaszu, Azariaszu, Miszaelu, błogosławcie Pana,
chwalcie i wywyższajcie Go na wieki,
bo wybawił nas z otchłani i z mocy śmierci ocalił nas,
wyrwał nas spośród płonącego żarem ognia. Wychwalajcie Pana, bo łaskawy,
bo na wieki Jego łaskawość. Wszyscy bogobojni,
błogosławcie Pana, Boga bogów,
chwalcie i wysławiajcie,
bo na wieki Jego łaskawość.